Ogród z ulami
- Szczegóły
- Kategoria: Artykuły
26 czerwca 2011 odbyło się otwarcie pierwszego Festiwalu Ogrodowego w Bolestraszycach. Wśród dziesięciu ogrodów pokazowych, nie zabrakło także wątku pszczelarskiego. Ogród „Impresje z ogrodem wiejskim w tle”, autorstwa ireny Pełczyńskiej z pracowni IPROJEKT, nawiązywał do życia w zgodzie z otaczającą nas naturą, porami roku, potrzebami roślin i zwierząt.

„Impresje z ogrodem wiejskim w tle to mój hołd tradycji. Malowniczości wiejskich zagród utrwalonych w malarstwie. Roślinom łatwym w uprawie i odwdzięczającym się niezawodnie pięknym kolorowym kwieciem, własnościami leczniczymi, odżywczymi, albo wszystkim jednocześnie.” - pisze o swojej koncepcji autorka, Irena Pełczyńska. - „Impresje z ogrodem wiejskim w tle to również zachęta dla tych, którzy mogą przywrócić swoim obejściom sielski charakter. Żeby nie bali się powrotu i docenili potencjał, jaki drzemie w samej architekturze wiejskich zabudowań spragnionej bujnej, kwiecistej oprawy.”
W projekcie zostały zaaranżowane ule. Zapytaliśmy autorkę o zamiłowanie do pszczół i roślin miododajnych.
Redakcja: Skąd pomysł na zaaranżowanie w projekcie ogrodu uli? Czy w Pani rodzinie znajdują się pszczelarze?
Irena Pełczyńska: Co prawda nie miałam nigdy do czynienia z pszczelarzami w mojej rodzinie, natomiast zastosowałam w moim ogrodzie rośliny jak najbliższe człowiekowi od lat, a co za tym idzie bardziej użytkowe. Poza ziołami, owocami, warzywami są to przede wszystkim rośliny miododajne, a stąd już jeden krok do uli. Zwłaszcza, że niedawno spotkałam, w mijanym ogrodzie, malowniczo ustawione domki dla pszczół. Bardzo spodobały mi się ich pastelowe kolory.
Redakcja: Pszczoły nie są zbyt popularne, ludzie mylą je z osami, boją się ich, nie znają ich zachowań. Chyba nie często zdarza się, aby na prośbę inwestora projektowała pani w ogrodzie ule i rośliny miododajne?

Irena Pełczyńska: Rzeczywiście, nie często zdarza się móc projektować taki ogród. Dlatego też wzięłam udział w tym festiwalu, aby podkreślić jak ważną rolę w naszym życiu ma kontakt z naturą, przyrodą nas otaczającą. Może pszczoły mogą budzić lęk, ale już zaproszenie motyli do ogrodu nie powinno nikomu przeszkadzać a jak ubarwi nasze otoczenie. Skończyłam studia podyplomowe pt "Ogród z Domem Rodzinnym"i na nich właśnie utwierdziłam się w przekonaniu, że warto propagować te idee i zachęcać ludzi do rozglądania się w wokół siebie. Chętnie aranżuję ogrody nawiązujące do najbliższego naturalnego krajobrazu.
Redakcja: Czy jest Pani amatorką miodu?

Irena Pełczyńska: Ogólnie rzecz biorąc moja rodzina jest dużym odbiorcą miodu. Każdy z nas ma swój ulubiony smak. Ja na przykład gryczany. Nie żałujemy pieniędzy na miody z profesjonalnej pasieki. Zaopatrujemy się u pszczelarza spod Pułtuska zrzeszonego w Związku Szkółkarzy Polskich. Wiemy, że pszczoły ostatnimi laty chorują i giną. W związku z tym myślę, że warto przypomnieć o ich istnieniu, zwłaszcza, jak opisałam to w moim ogrodzie, gospodarstwom agroturystycznym.

Ogród został zrealizowany w ramach I Festiwalu Ogrodów Pokazowych w Bolestraszycach. Autorka projektu: Irena Pełczyńska-IPROJEKT; Kompozycje roślinne w donicach i materiał szkółkarski: Elżbieta i Anna Majlert. Więcej o festiwalu na stronach Arboretum Bolestraszyce (bolestraszyce.com)
fot. Irena Pełczyńska w ogrodzie pokazowym swojego autorstwa